UROKI ZŁEGO TOWARZYSTWA

Na szczęście,.gdy zaczynał przegrywać i spadał coraz niżej (lub trafiał wręcz za kratki), przychodził mu z pomocą ktoś anielsko dobry i mądry (dziewczyna, kapitan milicji, stary trener.:.) — i wszystko się ładnie kończyło..  W filmie,, nie w życiu. W życiu trudniej uwolnić się od „złego towarzystwa”. Początkujący ;;scenarzyści i reżyserzy pokazują namzwykle jakieś odrażające gęby’„prezesów” i „dyrektorów”.’ Tymczasem współczesne, „złe. towarzystwo” wygląda nieraz. bar­dzo sympatycznie. Wręcz pociągająco. I próg, który dzieli świa­tek sportu od półświatka,  nie zawsze bywa wysoki.Ze.’„złym towarzystwem” styka się każdy —, już w szkole. Ostatecznie to kolega ze szkolnej ławki pierwszy podsuwa nam papierosa i kielicha, nadaje wysoką rangę prestiżowądrobnym. przewagom fizycznym, sztuce wyciągania pieniędzy od rodziców, małym szwindelkom..

NAIWNA DYSKUSJA

Kiedyś toczyła się w prasie dość naiwna dyskusja: .„Czy sport?” Wydaje się, że dziś odpowiedź brzmiałaby: ‘„Tak, że tworzy, uzupełnia lub zastępuje dzieciom środowisko rodzinno-wychowawcze, w pełnym sensie tego określenia”. Jeśli sterujący szkołami mistrzostwa spor­towego tego nie zrozumieją, jeśli dyplom (czy dyplomik) tre­nerski przesłaniać będzie żałosny obraz ludzkich cech przyszłego wychowawcy, obawiam się, że czekają nas gorzkie rozczarowa­nia. I że’spora część tej goryczy przypadnie dzieciom. „Wpaść w złe towarzystwo”… Ileż na ten temat napisano grafomańskich powieści sportowych, ostrzeżeń i pouczeń! W ilu filmach sportowych-w; PRL bohater ringu, czy stadionu był kuszony urokami złego towarzystwa jak średniowieczny święty!

WALKA SPORTOWA

Otóż walka sportowa  zwłaszcza tam, gdzie zaangażowane są wysokie ambicje i dą­żenia —  równowagę taką niesłychanie mocno narusza. Nieraz odbiera ją człowiekowi na długo. Zaś jednym z kardynalnych warunków powrotu do równowagi bywa umiejętność wprowa­dzenia w procesy treningowe mocnych akcentów współpracy i zespołowości, życzliwości i przyjaźni — obok rywalizacji i współ­zawodnictwa. Jeśli harmonia między tymi elementami zostaje naruszona, jeśli „sukces za wszelką cenę” staje się powszech­nym hasłem, nie tylko psują się stosunki międzyludzkie. Także i wyniki się psują. Fanatyczna rywalizacja rodzi nerwice,-które są grobem nadziei na wielką i trwałą karierę sportową.

SPORT WYCZYNOWY

Dlaczego to, co jest regułą na świecie, u nas stanowi wyjątek? Dodajmy, że sport wyczynowy — aby mógł skutecznie pro­wadzić do autentycznych (tzn. europejskich i światowych) zwy­cięstw, musi utalentowanym jednostkom spośród dzieci i mło­dzieży zapewnić nie tylko właściwe warunki techniczne trenin­gu i optymalny kalendarz zawodów. Powinien im także stwo­rzyć „sztuczne” środowisko psycho-społeczne, zapewniające rów­nowagę duchową. Nie jest to proste, bo człowiek osiąga tylko nietrwałe stany duchowej – równowagi, całe życie, przebywa w drodze od jednego takiego stanu do drugiego. Cały niemal po­stęp i rozwój osobniczy na tym polega, aby kolejne stany utrwalały wartości cenniejsze i głębsze.

WYTWORZENIE KLIMATU

Sport potrafi taki klimat wytworzyć, pod warunkiem, że nie powołuje na trenerów i wychowawców nieżyczliwych na co dzień, chorych na sukces ludzi,-których twarze zdobi uśmiech jedynie przy dwóch okazjach: przy wódce i przy wizytującym szkółkę, dziennikarzu. Znam wielu takich, niestety.Mówi się w Polsce często o „feminizacji” różnych zawodów. Czemu zawód trenerski jest.tak przygnębiająco „zmaskulinizo- wany”? Jakie nadano, mu formy na uczelniach i kursach, jaki styl kontaktów międzyludzkich mu narzucono (lub aprobowano), że nawet małe dziewczynki trenowane są przez starych zgryźli­wych panów?